Logo Polskiego Radia
Print

Ukraina prowadzi wojskowe manewry nad Morzem Czarnym

PR dla Zagranicy
Przemysław Pawełek Pawełek 01.12.2016 15:12
  • Daniel Szeligowski z PISM o manewrach na Ukrainie.
Groźby Rosji nie powstrzymają ukraińskich manewrów - twierdzi ukraiński prezydent Petro Poroszenko.
Ілюстрацыйны здымакІлюстрацыйны здымакwww.pixabay.com

Groźby Rosji nie powstrzymają ukraińskich manewrów - twierdzi ukraiński prezydent. Petro Poroszenko odniósł się do napiętej sytuacji wokół ćwiczeń wojskowych, które Ukraina prowadzi nad Morzem Czarnym. Rosja ostrzegła, że jeśli ukraińskie rakiety pojawią się nad Krymem lub w strefach przylegających do półwyspu, to zostaną zestrzelone. Mimo to Ukraina rozpoczęła ćwiczenia.
Prezydent Poroszenko przemawiając do żołnierzy ukraińskiej Gwardii Narodowej zaznaczył, że manewry nad Morzem Czarnym nie byłyby potrzebne, gdyby nie agresywna polityka Rosji. Jak podkreślił, jedyny powód tych ćwiczeń to potrzeba ciągłej gotowości na wtargnięcie na dużą skalę wojsk naszego agresywnego sąsiada.
Ukraiński prezydent podkreślił, że groźby Rosji nie powstrzymają Ukraińców przed manewrami i wzmacnianiem sił zbrojnych. Jak zaznaczył, wojsko prowadzi zaplanowane manewry w tym próby rakiet średniego zasięgu, bo musi zapewnić bezpieczeństwo powietrzne dla Kijowa i całej Ukrainy. "Nikt na nie powstrzyma i będziemy działać w interesach ukraińskiego narodu i państwa" - mówił Petro Poroszenko
Ukraińskie manewry nad Morzem Czarnym zaczęły się dziś i potrwają do jutra. Wcześniej ukraińska armia zakomunikowała, że ćwiczenia nie naruszają żadnych umów międzynarodowych, a ukraińskie rakiety mogą zbliżyć się do brzegów Krymu maksymalnie na odległość 30 kilometrów. W manewrach uczestniczą ukraińskie samoloty bojowe, systemy lączności i rakietowe, w tym kompleksy rakiet S-300, a także samoloty bezzałogowe.

Groźby Rosji nie powstrzymają ukraińskich manewrów - w ten sposób Petro Poroszenko odniósł się do napiętej sytuacji wokół ćwiczeń wojskowych, które Ukraina prowadzi nad Morzem Czarnym. Rosja ostrzegła, że jeśli ukraińskie rakiety pojawią się nad Krymem lub w strefach przylegających do półwyspu, to zostaną zestrzelone. Mimo to Ukraina rozpoczęła ćwiczenia.

Prezydent Poroszenko przemawiając do żołnierzy ukraińskiej Gwardii Narodowej zaznaczył, że manewry nad Morzem Czarnym nie byłyby potrzebne, gdyby nie agresywna polityka Rosji. Jak podkreślił, jedyny powód tych ćwiczeń to potrzeba ciągłej gotowości na wtargnięcie na dużą skalę wojsk naszego agresywnego sąsiada.

Ukraiński prezydent podkreślił, że groźby Rosji nie powstrzymają Ukraińców przed manewrami i wzmacnianiem sił zbrojnych. Jak zaznaczył, wojsko prowadzi zaplanowane manewry w tym próby rakiet średniego zasięgu, bo musi zapewnić bezpieczeństwo powietrzne dla Kijowa i całej Ukrainy. "Nikt na nie powstrzyma i będziemy działać w interesach ukraińskiego narodu i państwa" - mówił Petro Poroszenko.

Wcześniej ukraińska armia zakomunikowała, że ćwiczenia nie naruszają żadnych umów międzynarodowych, a ukraińskie rakiety mogą zbliżyć się do brzegów Krymu maksymalnie na odległość 30 kilometrów. W manewrach uczestniczą ukraińskie samoloty bojowe, systemy lączności i rakietowe, w tym kompleksy rakiet S-300, a także samoloty bezzałogowe.

Z Danielem Szeligowskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozmawiał Przemysław Pawełek.

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt